Na jakim etapie jest projekt?
Budujemy jeden klub – w Trójmieście. Klub 10+2: 10 kortów deblowych i 2 singlowe, hala 12 m, wellness, bistro, cowork. Koszt: 14,2–17,2 mln PLN – kredyt bankowy 8 mln, runda A 4,4 mln za 35%, runda B 1,8 mln za 10%. Pierwszy klient: wiosna 2028. Równolegle prowadzimy działający klub Chilli Padel w Pattayi (Tajlandia).
Co odróżnia Was od innych?
Chilli Padel wyróżnia się podejściem 360° do budowy klubu sportowego. Infrastruktura: zamiast dzierżawić balony czy korty przy obcych obiektach, budujemy własne hale łukowe na posiadanych gruntach – to większa kontrola nad jakością i pewność inwestycji. Atmosfera: tworzymy kluby z duszą – z kawiarnią, muzyką, wydarzeniami. U nas gracze czują się częścią społeczności, a nie klientami “na godzinę”. Doświadczenie: prowadzimy własny klub w Tajlandii i mamy know-how z rynków zagranicznych, którego lokalne inicjatywy często nie posiadają. Współpracujemy z Polską Federacją Padla (jesteśmy m.in. sponsorem kadry narodowej), co buduje naszą wiarygodność. Krótko mówiąc – łączymy twardy biznes (nieruchomości, model przychodów) z miękkimi aspektami (pasja, społeczność) jak nikt inny na rynku. Czerpiemy wiedzę z dojrzałych rynków Portugalskiego i Hiszpańskiego, gdzie na codzień trenujemy i współpracujemy z tutejszymi klubami w celach wymiany trenerów, wyjazdów wakacyjnych itd.
Ile może zarobić inwestor?
Liczymy wyłącznie dywidendy – bez wartości udziałów na końcu. W scenariuszu bazowym (50% obłożenia) model pokazuje dla rundy A średnio ok. 20% dywidendy rocznie od wkładu, zwrot kapitału w ok. 6 lat i ok. 2× kapitału w 10 lat (IRR ok. 13,6%, przed podatkiem). Próg rentowności klubu to ok. 30% obłożenia. Klub zarabia nie tylko na kortach – ok. 25% przychodu to bistro, wellness i sklep. To model, nie obietnica: na spotkaniu dostajesz symulator, w którym sam zmieniasz obłożenie, ceny i koszty.
Czy padel to chwilowa moda?
Padel rozwija się od 30 lat w Ameryce Łacińskiej, a w Europie boom przyspieszył po pandemii. To sport inkluzywny – łatwo zacząć, trudno być najlepszym, więc zawsze jest motywacja do rozwoju. Polska ma tradycje w sportach rakietowych (tenis, squash), a padel daje coś, czego one nie oferują: możesz grać z 20 lat starszymi rodzicami albo z własnym dzieckiem na równym poziomie. 92% osób, które spróbują, wraca – dla porównania w squashu tylko 10%. To nie jest moda – to sport, który łączy pokolenia.
Jaki jest minimalny ticket inwestycyjny?
Szukamy inwestorów, dla których siedmiocyfrowa kwota nie jest barierą. Nie interesują nas ostatnie oszczędności – chcemy partnerów, którzy myślą długoterminowo i świadomie korzystają z narzędzi kontroli finansów i operacji spółki. To gwarancja zdrowych relacji i wspólnego wzrostu.
Gdzie jeszcze działacie?
Prowadzimy Chilli Padel w Pattayi (Tajlandia) – 7 kortów, stabilne obłożenie osiągnięte w 8 miesięcy. W Polsce skupiamy się na jednym klubie w Trójmieście. O kolejnych lokalizacjach myślimy dopiero wtedy, gdy ten klub będzie działał i zarabiał.
Kto będzie prowadził klub?
Na starcie robimy to sami – jako właściciele jesteśmy pierwszymi menedżerami klubu, tak jak w Pattayi. Po okresie rozruchu oddamy zarządzanie lokalnym menedżerom, których już mamy w sieci kontaktów. Zależy nam, by każdy pracownik grał w padla i rozumiał graczy. Dziś to Ty jesteś naszym klientem inwestycyjnym, ale jutro najważniejszy jest klient na korcie.
Co jeśli biznes nie wypali?
Nie planujemy porażki – rynek i model są sprawdzone, a my przygotowani. Ale każdy biznes ma ryzyka (lockdowny, kataklizmy). Dlatego ryzyko ułożyliśmy tak, że pierwsi tracimy my. Founderzy mają 55% udziałów bez wkładu gotówki, ale ich część dywidendy uwalnia się stopniowo – w pełni dopiero przy 35% obłożenia (średnia polskich klubów). Czego nie zarobimy my, trafia do inwestorów. Kredyt poręczamy prywatnie. Pieniądze rundy A kupują działkę zabezpieczoną hipoteką, a runda B wchodzi dopiero po pozwoleniu i promesie banku. Środki idą w grunt i halę, więc zostaje realny majątek.
Dlaczego premium?
Bo wiemy, że tylko premium przetrwa. Rynki takie jak Hiszpania czy Portugalia pokazały, że małe, tanie hale padają po kilku latach. Kluby nastawione na społeczność, komfort i jakość – działają 30 lat i wychowują całe pokolenia graczy. My chcemy od razu budować markę z duszą, w której inwestor i gracz będą dumni z przynależności.
Jak można zainwestować?
Skontaktuj się z Nami. Nasi prawnicy pomogą przygotować umowę inwestycyjną niezależnie od Twojej sytuacji, na osobę fizyczną, spółkę, spółkę zagraniczną, fundację rodzinną czy fundusz inwestycyjny. Inwestujesz w rundę A (4,4 mln PLN za 35% udziałów) – w całości albo w części, razem z innymi inwestorami.